Publikacje prasowe
Część pierwsza
Poniżej zamieszczam listę pism komputerowych które opublikowały recenzje moich programów lub gier. Lista ta zawiera, oprócz skanów samych artykułów, także fragmenty tychże artykułów, w których opisywany był wybrany program czy gra, oraz mój drobny komentarz dotyczący każdego z nich. Krótko mówiąc: czas zrecenzować recenzje :).
Na screenach zrobionych ze wskanowanych stron pism, wyostrzyłem części dotyczące moich programów, tak aby można je było łatwo odnaleźć na miniaturowej wielkości obrazkach. Klikając miniaturkę możesz obejrzeć skan w powiększeniu.
Max 2 - Enter - 4/2002
'Spis
programów zamieszczonych na naszym krążku': "Max 2 to rozbudowana gra
platformowa 2D, z dużym naciskiem na elementy zręcznościowe i z nieco mniejszym
na elementy logiczne. Zasada jest prosta: pokonując kolejne poziomy, należy
zabijać coraz bardziej wprawnych w polowaniu na ciebie wrogów. Utrudnieniem na
drodze do zwycięstwa są nie tylko wrogowie, ale wiele przeszkód wszelkiego
rodzaju, od przesuwających Maxa platform, przez odskocznie, aż po platformy
elektryczne - nie dość, że porażają, to co pewien czas uniemożliwiają skoki. Nie
można także zapomnieć o tak kluczowym elemencie gry jakim jest zbieranie
pieniędzy. Jak się okaże dużo gotówki jest niezbędne do ukończenia gry, a już na
pewno do odkrycia sekretów."
Przyznam szczerze, że mocno zaskoczyła mnie treść powyższego fragmentu artykułu. Jest to prawie dokładna kopia opisu gry, jakiego użyłem w serwisie Polskie Programy. Rozumiem, że informacje które podaje autor programu są zazwyczaj najbardziej wiarygodne i aktualne, ale bez przesady... Chociaż, okazuje się jednak, że redaktorzy Entera włożyli troszeczkę pracy w ten tekst, dodając... aż jeden przecinek w połowie drugiego zdania :). Czyżby oznaczało to, że sam napisałem tak dobry opis, że nawet nie chcieli go ani trochę zmieniać ?
Rainbow Folders - PC World Komputer - 12/2002
'Top
10 Freeware PL': "Jeśli chcesz przyspieszyć pracę z Eksploratorem Windows,
skorzystaj z programu Rainbow Folders. Jest to prosta, ale pomysłowa aplikacja,
umożliwiająca ... kolorowanie ikon oznaczających foldery w Windows. Wbrew
pozorom, oznaczenie kolorami ikon folderów to bardzo dobre rozwiązanie: niech
kolor niebieski oznacza np. sprawy zawodowe, zielony - prywatne, a czerwony -
foldery systemowe. Dodatkowo można każdemu folderowi przypisać krótką
informację, pojawiającą się po najechaniu kursorem myszy na ikonę folderu.
Program jest prosty w obsłudze, chociaż sposób wyboru koloru mógłby być nieco
bardziej intuicyjny. Czasem można także zauważyć, że niektóre zmienione za
pomocą Rainbow Folders ikony folderów wyglądają na nieco ... zniekształcone. Na
szczęście nawet po deinstalacji programu można przywrócić domyślny wygląd ikon.
Wystarczy otworzyć dany folder i wyświetlić pliki ukryte. Teraz już można łatwo
namierzyć plik ze zmienioną ikoną folderu ... i usunąć go."
Jeśli chodzi o ten opis, jest zdecydowanie lepszy niż poprzedni. Tym razem cały tekst powstał od zera. Z tego jednak powodu doszło do kilku drobnych nieporozumień, które już szybko wyjaśniam. Wybór koloru nie może być realizowany za pomocą standardowego Windowsowego dialogu - w FAQ, w pliku pomocy jest dokładnie wytłumaczone dlaczego. 'Poszarpane ikony' biorą się z faktu, że PCWK ostatnio zawsze testuje wszystkie programy pod Windows XP. Windows XP używa nieco większych ikon niż starsze wersje systemu. Jako że Rainbow Folders był zaprojektowany głównie dla systemów Win 98/Me, więc generuje on ikony w starym, małym formacie. Ikony te są rozciągane przez system Windows XP, a co za tym idzie tracą dosyć sporo na jakości i stają się 'poszarpane'. Nie podoba mi się także sposób polecany przez redaktorów PCWK na odkolorowywanie folderów - kasowanie wspomnianych plików ręcznie jest zdecydowanie niewskazane, najpierw RF musi wykonać kilka czynności aby folder zyskał dawny statut dla systemu. Pomimo jednak tych kilku drobnych niedociągnięć recenzja bardzo mi się spodobała :).
Przypominacz - PC World Komputer - 12/2002
'Top
10 Freeware PL': "Przypominacz 1.31 to bardzo prosta aplikacja, przeznaczona
głównie dla tych, którzy często zapominają o spotkaniach, terminach, ważnych
telefonach itd., a jednocześnie nie chcą korzystać z rozbudowanych organizerów.
Przypominacz 1.31 widoczny jest jako dodatkowa ikonka w zasobniku systemowym, a
jego konfiguracja nie powinna nikomu sprawić kłopotu. Umożliwia ustawienie
alarmu - krótkiej wiadomości tekstowej pojawiającej się na Pulpicie o ustalonym
dniu i o ustalonej godzinie. Pojawieniu się wiadomości może towarzyszyć dźwięk.
W programie domyślnie odtwarzany jest typowy dźwięk alarmu samochodowego - nie
sposób pominąć takiego przypomnienia !".
Z tej recenzji jestem chyba najbardziej zadowolony, nie licząc oczywiście ciągłego nieuzasadnionego powtarzania wersji programu (czyżby Ctrl + V ?). Chociaż mam drobne zastrzeżenia m.in. co do określenia 'prosta aplikacja'. Czy to znaczy że jej czegoś brakuje, czy że jest prosta w obsłudze ? Szczególnie że kolejne zdanie raczej sugeruje to pierwsze - wymieniając to drugie jako zaletę. Tak przy okazji: czy ten dźwięk naprawdę brzmi jak alarm samochodowy ? Raczej nie.
Przypominacz - Magazyn Internetowy WWW - 11/2002
'Tytuł
? Niestety zapomniałem - przegląd programów typu PIM': "Prosty program
przeznaczony dla użytkowników, którzy chcą jedynie przypomnieć sobie zaplanowane
zadania. Zasada działania programu jest wyjątkowo prosta: budujemy listę zadań,
wpisując nazwę zadania oraz datę, kiedy program powinien o nim przypomnieć."
No proszę i kolejna recenzja do której nie mam zbyt wielkich zastrzeżeń. No może tylko drobna uwaga: szkoda, że recenzent dostrzegł tylko jedną funkcję programu jaką jest przypominanie o wcześniej wprowadzonych okolicznościach, a przecież Przypominacz potrafi o wiele więcej, wystarczy zajrzeć do pliku pomocy... Zgodnie z nieoficjalnie przyjętą zasadą (patrz nieco niżej) kolejny raz nie zostałem poinformowany o zrecenzowaniu i zamieszczeniu na CD mojego programu. Tym razem zostałem jednak bardzo pozytywnie zaskoczony. Kiedy doinformowałem o tym pominięciu Redakcję Magazynu WWW, został bardzo szybko przysłany mi wspomniany numer i to całkowicie za darmo :). Myślę, że to wzór dla innych redakcji tego typu pism.
Wersja off-line serwisu - Miesięcznik Internet - 7/2003
'Witryny':
"Jest to strona, z której można ściągnąć dużo wartościowego oprogramowania
Piotra Chodzińskiego (autora strony) całkowicie za darmo. Są tu gry i programy.
Szczególnie godne polecenie spośród gier są: Max 1 & 2 (mocno rozbudowane
platformówki) oraz FastBall 2 (klon Arkanoida). Spośród programów warto zwrócić
uwagę na FastPada (idealny zastępca Notatnika), Rozsyłacza (program do seryjnego
rozsyłania poczty), Przypominacza (wysoce konfigurowalna 'Przypominajka'),
Text Games Makera (zestaw do tworzenia gier paragrafowych) oraz Rainbow Folders
(ciekawa aplikacja służąca do ... kolorowania folderów)."
Nie mam absolutnie nic przeciwko temu opisowi. Być może nieco się czepiam, ale czy nie jest to przypadkiem skrót zawartości serwisu umieszczony przeze mnie na głównej stronie ? Właściwie tylko zmieniono pierwszą na trzecią osobę... Jednak tego typu działanie ma jedną wielką zaletę, w końcu tym samym Redakcja Miesięcznika Internet w pełni zgadza się z moimi przekonaniami ('idealny zastępca Notatnika' itd. :). Jako małą ciekawostkę dodam iż w wersji off-line z nieznanych mi przyczyn nie znalazła się Księga Gości mimo iż nie wymaga ona do działania żadnych skryptów. No cóż, ale przynajmniej reklama mojej strony znalazła się na okładce tego numeru pisma, a po drobnym przypomnieniu się Redakcji, otrzymałem jego darmowy egzemplarz. Tylko pogratulować :). Screen okładki można znaleźć tutaj.
Rainbow Folders - Komputer Świat - 17/2003
'Nowości,
Programy - Okna malowane': "Rzecz, wydawałoby się, prosta - pokolorowanie ikon
symbolizujących konkretne foldery. Jednak koncern Microsoft nie przewidział
takiej możliwości w swoim systemie operacyjnym Windows. Ale nic straconego - pod
warunkiem, że zainstalujemy w pececie program o nazwie Rainbow Folders (RF).
Dzięki niemu można zaznaczyć poszczególne foldery na dysku twardym komputera
dowolnie wybranymi kolorami. Pomysł jest niegłupi - jeżeli na pulpicie lub w
konkretnym katalogu mamy wiele różnych folderów, RF pozwoli nam wyszczególnić na
przykład te, z których korzystamy najczęściej. Nie będziemy wówczas mozolnie
przeglądać wszystkich ikon w poszukiwaniu tej właściwej. Program dostępny jest
za darmo na stronie WWW autora."
Jestem bardzo wdzięczny Redakcji Komputer Świata za tą publikację mimo to mam do niej kilka drobnych uwag. Po pierwsze nie zaznaczono w tymże artykule na jakiej licencji rozpowszechniany jest program, zaś użyte stwierdzenie typu: 'program dostępny jest za darmo na stronie autora' sugeruje bardziej iż jest on możliwy tylko do pobrania za darmo (czyli że jest to shareware) a tak przecież nie jest ! Druga sprawa to drobna ciekawostka: ten mini-artykuł nie ukazał się w KŚ ze względu na to że redakcja tej gazety wygrzebała program sama, otóż znalazł się tu on tylko i wyłącznie dlatego iż niemiecka edycja KŚ sprzed miesiąca zamieściła podobny (wręcz taki sam ;) artykuł. Jak wiadomo polskie gazety komputerowe często bazują na materiałach (kopiują je ?) zawartych w ich zagranicznych odpowiednikach... Jest jeszcze jedna dobra i jedna zła strona tej publikacji. Otóż jest to pierwszy artykuł umieszczony w danym piśmie nie dlatego że RF znalazły się na krążku dołączanym do danej gazety, a dlatego że chciano zwrócić na niego uwagę czytelników. A smutny fakt to ten iż w artykule błędnie podano adres mojej strony domowej, myląc jej adres z adresem Oficjalnej Strony Rainbow Folders (wynika to ze wspomnianego skopiowania niemieckojęzycznego artykułu gdzie umieszczony był 'link' do strony anglojęzycznej, nie polskiej).