Nowa (nie tylko) Republika

Artykuł ten powstał w sierpniu 2002 r. i bazowany jest na informacjach jakie uzyskałem od osoby kryjącej się pod adresem admin!@!republika.pl oraz na moich prywatnych przemyśleniach związanych z ostatnimi wydarzeniami w polskim Internecie.

Uważam że ostatnie zmiany jakie dokonały się w strukturze Republiki.pl (i nie tylko, ale o tym pod koniec) nie są godne pochwały.

Po pierwsze byłem pewien że wprowadzony od sierpnia 2002 r. 2 gigabajtowy limit bandwidthu będzie traktowany tak jak na każdym innym cywilizowanym serwerze w Polsce i na świecie. Ów limit to ograniczenie nałożone na sumę wielkości plików ściągniętych przez odwiedzających stronę, a konkretnie wszystkich plików wysłanych do przeglądarki czyli plików graficznych, HTML itd. System bandwidthu jest zazwyczaj tak zbudowany, że kiedy maksymalna ilość danych zostanie w danym miesiącu ściągnięta z danej strony - strona dalej funkcjonuje, ale przy próbie ściągania tzw. ciężkich plików (czyli wszelkie pliki powyżej 20 kB) zostaje wyświetlony stosowny komunikat zapraszający na stronę następnego miesiąca, kiedy limit ten zostanie wyzerowany. Tak właśnie pojęcie bandwidthu traktowane jest na całym świecie ! Ale nie, ponieważ marketingowcy obmyślający strategię dla Republiki nie dosyć, że uniemożliwili dostęp do całości serwisu, który przekroczył limit (a więc także do strony głównej gdzie można by poinformować odwiedzających o całej sytuacji) to jeszcze usunięte zostały konta osób które znacząco przekroczyły limit. Być może określenie usunięte nie jest zbyt odpowiednie, dobrze a więc zostały... zablokowane do czasu upgrade'u konta do wersji profesjonalnej, za skromną opłatą 49 zł/rocznie (a koniec roku już nie tak daleko więc z pewnością później będzie znacznie drożej). Co to w ogóle ma być, kiepski żart ? Otóż, nie. Bowiem zwracając się z zapytaniem do administratora Republiki dostałem odpowiedź, że takie zabiegi mają na celu pokrycie 'drobnej części kosztów' wiążących się z utrzymaniem serwerów. Czyli co ? Mamy niby rozumieć że Onet, którego właścicielem jest kompania ITI jest taki biedny, iż z pieniędzy otrzymanych za reklamy nie może utrzymać Republiki ? Śmiechu warte. To po co w takim razie zabierali by się za takie przedsięwzięcia jak darmowy hosting stron, skoro nie mają na to pieniędzy ? Ciekawe, prawda ? Dowiedziałem się przy okazji kilku innych interesujących faktów o których publicznie się nie wspomina. M.in. okazało się jaki niesamowity bałagan (żeby nie powiedzieć dosadniej) panuje obecnie w Republice. Wczoraj Pan który odpowiedział na mój list twierdził, że żadnych dalej idących kroków nie będzie. A tu dzisiaj patrzę i co ? Limit pomniejszył się z 2 GB do 1,5 GB ! Na pytanie 'dlaczego ?' dowiedziałem się, że Republika chce zostawać w tyle za innymi portalami. Ale dlaczego akurat ma to się realizować w negatywnym tego słowa znaczeniu ? Zresztą za jakimi portalami ? Wystarczy zobaczyć jaka wielka przepaść dzieli ich od limitów na takich serwerach jak poland.com czy arx.pl. Przy okazji na pytanie dlaczego konta zostały od razu zablokowane bez wcześniejszego ostrzeżenia dowiedziałem się, że takie są 'prawa rynku'. A na dodatek, że mailing informujący o tym został rozpoczęty 11 września. Dziwne, że przez 2 tygodnie nic takiego do mnie ani do moich znajomych posiadających konta w Republice nie dotarło. Gdyby nawet zresztą, pozostaje fakt że Republika straszliwie oszukała swoich klientów bo w owym liście - jak twierdził Pan admin - była zawarta informacja o tym, że zostaje ustalony limit 2 GB. I nic więcej. Informacja o ewentualnej blokadzie kont zupełnie 'umknęła uwadze' redagujących treść listu. Teraz przeciętny użytkownik poczuć mógł się jak szkodnik marnującym ich drogocenne łącze. Takie traktowanie klienta na pewno przysporzy więcej klientów Republice, cóż to za świetna reklama ! Ale to nie koniec. Jest kolejna atrakcja o jakiej dowiedziałem się od ów administratora, a mianowicie wprowadzenie (być może od listopada) limitu godzinnego. Co to ? Ano, kolejny wspaniały pomysł który polega na blokowaniu przez kolejną godzinę kont które w poprzedniej godzinie przekroczyły limit godzinny. Świetne. Już widzę te napisy na stronach: 'osoby o nazwiskach od a do d proszone są o ściąganie plików w godzinie 9-10 a osoby o nazwiskach od e do g w godzinach 10-11...' itd. Takie zabawy godzinne wprowadza nie tylko nasza kochana Republika. To po prostu świetna atrakcja, myślę że to przyciągnie tony ludzi na strony: polowanie na pliki - bombowa atrakcja. Na dodatek w limitach tych musi być jakiś haczyk, skoro będzie się to Republice o wiele lepiej opłacać niż blokowanie kont. No i kiedy to sobie tak przekalkulowałem okazało się że 1,5 GB czyli dla zaokrąglenia około 1500 MB podzielone przez ilość godzin w miesiącu czyli 720 (24h * 30 dni) to jedynie nieco ponad 2 MB. Czyli, w czasie jednej godziny, razem wszyscy odwiedzający mogą ściągnąć maksymalnie 2 MB !!! Wyobrażacie sobie co stanie się po aktualizacji danej strony ? Na pewno poczekacie sobie parę dni zanim załapiecie się na ściągnięcie danego pliku, bo ktoś inny już go ściągnął przed Wami i limit godzinny przekroczono. Inna rzecz to, że Republika zastrzega sobie prawo do dowolnych zmian w regulaminie bez informowania użytkowników. Co to oznacza w praktyce ? To, że trzeba będzie codziennie zaglądać na stronę regulaminową, bo inaczej o nowym kruczku dowiemy się dopiero kiedy zablokują nam stronę - czyli tak jak ostatnio. Na dodatek Pan admin narzekał, że konta komercyjne 'wcale nie są nastawione na zysk, powinniśmy się cieszyć że są takie tanie'. Nie są nastawione na zysk ??? To niech rozdają je za darmo. W dodatku admin stwierdził że roczne utrzymanie strony na np. Geocities Plus to miesięcznie 5$ + jednorazowa opłata 10$'. Czyli rocznie podobno ponad 250 zł. Co za szczęście więc, że mamy Republikę oferującą to 6 razy taniej. No tak, tyle że ów administrator nie wziął pod uwagę porównania zarobków przeciętnego człowieka z USA i z Polski, przez to w USA hosting wychodzi i tak o wiele tańszy niż w Polsce ! Ponadto Pan admin także pocieszył mnie, że Republika nigdy nie będzie prowadzić sponsoringu, a 'bardzo niskie ceny' za hosting to wręcz ewidentny sponsoring.

Gdybym jednak nawet chciał przenieść się na inny serwer to jakby na to nie patrzeć jestem niestety powiązany z Republiką 'na stałe'. W każdym programie i grze, w każdym aboutboxie, w każdym pliku pomocy, w każdym pliku pomocy reklamuję Ich, a Oni właśnie tak mi dziękują ...

Szkoda że Panowie z Republiki nie wiedzą ile stron z tych które zlikwidowali nigdy już nie powróci, a przynajmniej nie powróci do poprzedniej formy. Niektórzy użytkownicy którym zlikwidowano konta stracili ogromnie 'nabite' przez sprzątanie katalogu konta, gdzie uzyskali nawet do 50 MB więcej niż dostępne jest w normalnej ofercie. Zresztą, chyba oczywistym jest, że jeśli ktoś umieszcza stronę na darmowym serwerze to logiczne że nie chce (lub nie ma jak) za nią zapłacić.

Bardzo nie podoba mi się też metoda Republiki: daj najpierw palec, a jak zechcą rękę podać to im ją odetnij. Porównanie drastyczne, ale oddaje sytuację. Ludzie najpierw pracują aby wypromować swoją stronę, a kiedy osiągną dużą 'odwiedzalność' i 'ściągalność' dostaną piękną nagrodę w postaci blokady konta bez ostrzeżenia.

I tu kolejne już kłamstwo Republiki. Na zablokowanej stronie pisze że jednym sposobem odblokowania konta jest kupienie pakietu PRO, podczas gdy admin sam napisał mi, iż kiedy wprowadzone zostaną limity godzinne i tak wszystkie strony zostaną automatycznie odblokowane, natomiast kto w tym czasie zakupi wersję PRO to już jego strata...

Dodatkowo okazuje się że cała sprawa nie dotyczy tylko Republiki. Otóż pod diabelskim paktem podpisały się także WP i Interia nie chcąc 'zostawać w tyle' ! Podobno Interia proponowała jedynie 100 MB limitu miesięcznego ! Dlaczego więc Republika nie chce być atrakcyjniejsza od nich tylko pozostawać na tym samym poziomie ? Nie wiadomo.

No i jak cała sprawa kończy się ? Otóż zmuszony jestem moją najpopularniejszą pozycję przenieść na inne konto żeby uchronić stronę przed usunięciem. Oczywiście to konto znowu kiedyś zostanie usunięte i czeka mnie kolejna przeprowadzka. Za co ? Za to że jest popularna (ponad 3,2 GB transferu w jednym miesiącu za same jej ściąganie). Pojawia się wniosek: tych którzy do czegoś doszli należy karać, tak ? W odpowiedzi na to pytanie dostałem jedynie optymistyczne stwierdzenie że 'życie jest okrutne'. Podsumowanie nie będzie optymistyczne. Okazuje się że za to, aby udostępnianiać ZA DARMO moje DARMOWE programy i gry będę musiał PŁACIĆ. Dokładnie tak. Totalna paranoja. Czyli wygląda na to, iż w listopadzie kupię konto profesjonalne w Republice. Ale już nie od najbardziej rzetelnego i stabilnego partnera w tworzeniu stron ale od krwiopijcy zerującego na każdym MB przesyłanych danych. Przykro mi to stwierdzić, ale obecnie nie mam żadnego faworyta jeśli chodzi o darmowe konta, a szkoda bo 2 lata temu myślałem że nigdy nie pożałuję zaufania jakim obdarzyłem Republikę ...

Szkoda także, że mimo iż przełknę gorycz opłat i tak pozostanie nieprzyjemny posmak wiążący się z Republiką i jej 'darmowymi' kontami. Bo inaczej wyglądałaby sprawa gdybym kupił to konto tak jak planowałem - jako prezent uprzyjemniający życie mnie i odwiedzającym stronę - i inaczej gdy do zakupu zmuszony zostałem. No cóż, szkoda ... [Późniejszy dopisek: dokładnie tak zakończyła się cała sprawa.]

Wasz Aionel

Powrót do: Artykuły